Estońska pogoda

Pakując się na wyjazd do Estonii usłyszałem pytanie “A kurtki nie bierzesz?”. Roześmiałem się. Nie jest tak źle, ale nie ma tu też (zwykle) pogody znanej z plaż Morza Śródziemnego.

Jak na złość po słonecznym, spędzonym w autobusie dniu, kolejny okazuje się deszczowy. Oczywiście nawet w takiej sytuacji można odnaleźć plusy – łatwiej skupić się na nauce (w końcu to kurs językowy)… o ile wcześniej nie zaśnie się. Mam nadzieję, że jednak szybko przestanie padać, bo chodzenie nawet po najpiękniejszym mieście z butami pełnymi wody nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy.

PS.
Okno z widokiem na port. Mogło być Stare Miasto (po estońsku Vanalinn), ale nie narzekam.