Dawne historie: Komunizm

Słowacja właściwie dopiero w 1993 roku pojawiła się na mapie, jako niezależne państwo. Wcześniej różnie to wyglądało – raz rządzili tu Polacy, raz Węgrzy, później Słowacy współtworzyli państwo czechosłowackie. Druga wojna światowa sprowadziła tutaj dwa reżimy – najpierw powstał właściwie protektorat, na którego czele stał ks. Jozef Tiso, ale to właściwie Adolf Hitler decydował o jego losach, po wojnie Słowacja stała się częścią komunistycznej Czechosłowacji.

Po tym ostatnim okresie na całej Słowacji można odnaleźć wiele pamiątek. To co nam wydaje się trochę nie do pomyślenia, to komunistyczne gwiazdy, sierpy i młody nadal stoją i są pielęgnowane w centrach miast, więc daleko nie trzeba szukać.

 

Płaskorzeźba – robotnicy

 

Jakie ślady pięciu dekad komunistycznego reżimu można odnaleźć na Słowacji? Są to wspomniane wcześniej pomniki, ale też ogromne budowle oraz pewne zmiany w społeczeństwie, które da się wyczuć do dziś.

Nad samą Bratysławą góruje Slavin – pomnik i cmentarz żołnierzy sowieckich. Z miejsca tego rozciąga się świetny widok na Bratysławę, ale i samo miejsca ma swój niepowtarzalny klimat. W Bańskiej Bystrzycy na głównym placu działa fontanna i pomnik z napisami w języku rosyjskim i z gwiazdą symbolizującą Armię Czerwoną. Poza tym artystyczna spuścizna komunizmu to dziesiątki murali, płaskorzeźb przedstawiających robotników, sierpy i młoty.

 

Slavin – pomnik i cmentarz żołnierzy sowieckich

 

Pamiątki po poprzednim reżimie to także ogromne budowle o różnym charakterze – gmach słowackiego radia w postaci odwróconej piramidy (częsty kandydat w konkursach o tytuł najbrzydszego budynku), ogromne betonowe place – np. Plac 1. Maja w Bratysławie, ogromne konstrukcje jak np. Most SNP w Bratysławie, czy całe założenia architektoniczne jak Petrzalka w Bratysławie, czy Dżungla w Koszycach.

Trochę odbiegającą od tej wyliczanki pamiątką po okresie komunizmu są pewne zmiany w społeczeństwie, które również zostały zaprowadzone w poprzedniej epoce. Komuniści próbowali zatrzymać Romów i ulokować ich w blokach i chatach, co przełożyło się tylko na ich współczesne problemy – bezrobocie, brak własności etc. Tamten okres spowodował, że wielu ludzi niejako utraciło swoją tożsamość i tak np. tylko ok. 100 tys. z najprawdopodobniej ok. 500 tys. Romów deklaruje swoją narodowość jako romską, podobnie rzecz się ma w przypadku Rusinów.